Wspólnota "W mocy Ducha"

Zabrani ze świata

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Sprawiedliwy, chocby umarl przedwczesnie, znajdzie odpoczynek. Starosc jest czcigodna nie przez dlugowiecznosc i liczba lat sie jej nie mierzy: sedziwoscia u ludzi jest madrosc, a miara starosci - zycie nieskalane. Poniewaz spodobal sie Bogu, znalazl Jego milosc, i zyjac wsrod grzesznikow, zostal przeniesiony. Zabrany zostal, by zlosc nie odmienila jego mysli albo uluda nie uwiodla duszy: bo urok marnosci przeslania dobro, a burza namietnosci maci prawy umysl. Wczesnie osiagnawszy doskonalosc, przezyl czasow wiele. Dusza jego podobala sie Bogu, dlatego pospiesznie wyszedl sposrod nieprawosci. A ludzie patrzyli i nie pojmowali, ani sobie tego nie wzieli do serca, ze laska i milosierdzie nad Jego wybranymi i nad swietymi Jego opatrznosc.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Powyzszy fragment jest przewidziany jako czytanie na liturgie pogrzebu osoby mlodej, dlatego tez jego rozumienie zawezamy czesto jedynie do tajemnicy smierci. Wchodzac glebiej, mozna dostrzec, ze natchniony autor wyraza wielka tesknote za Bogiem. Madry jest ten, kto zyje slowem Pana. Im szybciej czlowiek osiaga taka madrosc, tym jego zycie staje sie bardziej owocne. Mamy prosic Boga, by zabral nas z tego swiata, spokojnie, najpierw w sposob duchowy, by ochronil nas od wplywu tego swiata tak, by zlosc nie odmienila naszych dobrych pragnien '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.