Wspólnota "W mocy Ducha"

Wyznaczanie granic

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Pewien czlowiek zblizyl sie do Jezusa i zapytal: Nauczycielu, co dobrego mam czynic, aby otrzymac zycie wieczne? Odpowiedzial mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jesli chcesz osiagnac zycie, zachowaj przykazania. Zapytal Go: Ktore? Jezus odpowiedzial: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzoloz, nie kradnij, nie zeznawaj falszywie, czcij ojca i matke oraz miluj swego blizniego, jak siebie samego! Odrzekl Mu mlodzieniec: Przestrzegalem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? Jezus mu odpowiedzial: Jesli chcesz byc doskonaly, idz, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a bedziesz mial skarb w niebie. Potem przyjdz i chodz za Mna! Gdy mlodzieniec uslyszal te slowa, odszedl zasmucony, mial bowiem wiele posiadlosci.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Problem mlodzienca nie polegal wcale na tym, ze nie robil tego wszystkiego, o czym mowil, ale w tym, ze sam wyznaczyl sobie granice. Sam wiedzial, co dla niego najlepsze. Sam zalozyl z gory, co w jego przypadku bedzie pelnia i w ten sposob zamknal sie na laske Zbawiciela. Skad takie zalozenie? Bo Ewangelia przekazuje, ze odszedl zasmucony. Odejsc ze smutkiem ze spotkania z Panem? Tragedia. Nie wystarczy jednak pouzalac sie nad bogatym mlodziencem. Musisz spytac siebie: czego oczekujesz? co sie dla Ciebie liczy? kto wyznacza Twoje granice? To tak na poczatek tego tygodnia '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.