Wspólnota "W mocy Ducha"

Widzący niewidomy

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Kiedy Jezus zblizyl sie do Jerycha, jakis niewidomy siedzial przy drodze i zebral. Gdy uslyszal, ze tlum przeciaga, dowiadywal sie, co sie dzieje. Powiedzieli mu, ze Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczal wolac: Jezusie, Synu Dawida, ulituj sie nade mna! Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, zeby umilkl. Lecz on jeszcze glosniej wolal: Jezusie, Synu Dawida, ulituj sie nade mna! Jezus przystanal i kazal przyprowadzic go do siebie. A gdy sie zblizyl, zapytal go: Co chcesz, abym ci uczynil? Odpowiedzial: Panie, zebym przejrzal. Jezus mu odrzekl: Przejrzyj, twoja wiara cie uzdrowila. Natychmiast przejrzal i szedl za Nim, wielbiac Boga. Takze caly lud, ktory to widzial, oddal chwale Bogu.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Bardzo lubie ten fragment, to nieustajace wolanie niewidomego: ulituj sie nade mna, Jezu, ulituj sie. Jaka wiara, jaka determinacja, jak sila w tym czlowieku?! Nie zwaza na krzyk swiata, wola do Boga. I konkretnie wie, czego mu potrzeba. Ulituj sie nade mna, Panie, zebym przejrzal. A kiedy dotyka go moc Boga, nie pozostaje w miejscu, natychmiast idzie za Jezusem, uwielbiajac Pana. I tego nam potrzeba, wlasnie tego. Wolac do Pana z calych sil, wiedziec konkretnie, o co nam chodzi i isc za Jezusem z uwielbieniem na ustach i w sercu '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.