Wspólnota "W mocy Ducha"

Sługa przyjaciel

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Zaprawde, zaprawde, powiadam wam: Jezeli ziarno pszenicy wpadlszy w ziemie nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jezeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje zycie, traci je, a kto nienawidzi swego zycia na tym swiecie, zachowa je na zycie wieczne. A kto by chcial Mi sluzyc, niech idzie na Mna, a gdzie Ja jestem, tam bedzie i moj sluga. A jesli ktos Mi sluzy, uczci go moj Ojciec.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Sluga - niemodne slowo i niemodny styl. A przyjaciel Boga? Juz lepiej. Ale przeciez przyjazn nie wyklucza sluzby, wrecz ja zaklada. Przyjaciel chce dobra dla swojego przyjaciela; a w braterskiej milosci nie wymawia sie od sluzenia. Byc przyjacielem to byc z przyjacielem i dla przyjaciela, a wiec byc tam, gdzie przyjaciel, fizycznie czy duchowo. A wiec przyjaciel to sluga, to ten, kto jest przy Panu '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.