Wspólnota "W mocy Ducha"

Raczej miłosierdzie niż ofiara

<div style="text-align: justify;"><b>Pewnego razu Jezus przechodzil w szabat wsrod zboz. Uczniowie Jego, bedac glodni, zaczeli zrywac klosy i jesc. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: Oto Twoi uczniowie czynia to, czego nie wolno czynic w szabat. A On im odpowiedzial: Nie czytaliscie, co uczynil Dawid, gdy byl glodny, on i jego towarzysze? Jak wszedl do domu Bozego i jadl chleby pokladne, ktorych nie bylo wolno jesc jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kaplanom? Albo nie czytaliscie w Prawie, ze w dzien szabatu kaplani naruszaja w swiatyni spoczynek szabatu, a sa bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest cos wiekszego niz swiatynia. Gdybyscie zrozumieli, co znaczy: Chce raczej milosierdzia niz ofiary, nie potepialibyscie niewinnych. Albowiem Syn Czlowieczy jest Panem szabatu.</b></div><div style="text-align: justify;">Niby czlowiek nie lubi zadnych zakazow, nakazow, a na wlasne zyczenie czyni sie ich niewolnikiem. Nie ma mowy o prawdziwej wierze bez wolnosci. I nie chodzi tu o samowole ale o wolnosc jako umiejetnosc wyboru dobra. Wolnosc jest trudna, bo trzeba wziac za nia odpowiedzialnosc; odpowiedzialnosc za wybory, za slowa, za postawy. Dlatego latwiej zostac niewolnikiem nakazow i nie miec zadnej odpowiedzialnosc, bo w razie czego mozna schowac sie za przepisem. A jednak warto dazyc do prawdziwej wolnosci i warto podjac trud wzrastania w niej. A na poczatek warto zaczac od zastanowienia sie, co znaczy: raczej milosierdzia niz ofiary '+' ks. Adam</div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.