Wspólnota "W mocy Ducha"

Przez serce do… reszty

<div style="text-align: justify;"><b>Potem przywolal znowu tlum do siebie i rzekl do niego: Sluchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnatrz w czlowieka, co mogloby uczynic go nieczystym; lecz co wychodzi z czlowieka, to czyni czlowieka nieczystym. Kto ma uszy do sluchania, niechaj slucha! Gdy sie oddalil od tlumu i wszedl do domu, uczniowie pytali Go o to przyslowie. Odpowiedzial im: I wy tak niepojetni jestescie? Nie rozumiecie, ze nic z tego, co z zewnatrz wchodzi do czlowieka, nie moze uczynic go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do zoladka i na zewnatrz sie wydala. Tak uznal wszystkie potrawy za czyste. I mowil dalej: Co wychodzi z czlowieka, to czyni go nieczystym. Z wnetrza bowiem, z serca ludzkiego pochodza zle mysli, nierzad, kradzieze, zabojstwa, cudzolostwa, chciwosc, przewrotnosc, podstep, wyuzdanie, zazdrosc, obelgi, pycha, glupota. Cale to zlo z wnetrza pochodzi i czyni czlowieka nieczystym.</b></div><div style="text-align: justify;">Czasem zatrzymujemy swoja uwage na zewnetrznych znakach naszej postawy. Zwlaszcza w trudnych relacjach z innymi ograniczamy ocene siebie do stwierdzen typu: przeciez nic nie zrobilem, nie skrzywdzilem go az tak bardzo, nie zachowalem sie najgorzej. I mozna miec potem nawet niezle samopoczucie. A przeciez najpierw to w naszym sercu odgrywa sie sztuka. Mozna nic nie powiedziec ustami, a sercem wykrzyczec cala zlosc i nienawisc. Na zewnatrz mozna kogos tolerowac, a serce miec pelne urazy. Kto ma uszy, niechaj slucha '+' ks. Adam &nbsp;<b> </b></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.