Wspólnota "W mocy Ducha"

Po śladach gwoździ

<div style="text-align: justify;"><a href="https://4.bp.blogspot.com/-JYsRo0QuT28/VvwYDIC1v3I/AAAAAAAABPo/8YVXq4-NOlAV7RRB0313sKAuhRAp0NI2w/s1600/WP_20150718_010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"><img border="0" height="320" src="https://4.bp.blogspot.com/-JYsRo0QuT28/VvwYDIC1v3I/AAAAAAAABPo/8YVXq4-NOlAV7RRB0313sKAuhRAp0NI2w/s320/WP_20150718_010.jpg" width="180" /></a><span style="background-color: white;"><b>Uczniowie opowiadali, co ich spotkalo w drodze, i jak poznali Jezusa przy lamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanal posrod nich i rzekl do nich: Pokoj wam! Zatrwozonym i wyleklym zdawalo sie, ze widza ducha. Lecz On rzekl do nich: Czemu jestescie zmieszani i dlaczego watpliwosci budza sie w waszych sercach? Popatrzcie na moje rece i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie sie Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciala ani kosci, jak widzicie, ze Ja mam. Przy tych slowach pokazal im swoje rece i nogi. Lecz gdy oni z radosci jeszcze nie wierzyli i pelni byli zdumienia, rzekl do nich: Macie tu cos do jedzenia? Oni podali Mu kawalek pieczonej ryby. Wzial i jadl wobec nich. Potem rzekl do nich: To wlasnie znaczyly slowa, ktore mowilem do was, gdy bylem jeszcze z wami: Musi sie wypelnic wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojzesza, u Prorokow i w Psalmach. Wtedy oswiecil ich umysly, aby rozumieli Pisma, i rzekl do nich: Tak jest napisane: Mesjasz bedzie cierpial i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imie Jego gloszone bedzie nawrocenie i odpuszczenie grzechow wszystkim narodom, poczawszy od Jerozolimy. Wy jestescie swiadkami tego.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Zmartwychwstanie Pana jest nierozlacznie zwiazane z Jego meka i smiercia. Dlatego Zmartwychwstaly pokazuje rece i nogi, na ktorych widnieja slady gwozdzi. Droga do zycia wiedzie przez brame smierci. I choc nie mamy szukac cierpienia, to nie musimy tez przed nim uciekac. Kiedy czyta sie dzienniki Swietych, to zadziwia ich tesknota za cierpieniem. Wiadomo, ze nie byli masochistami. Wystarczy przejrzec <i>Zolty zeszyt</i>&nbsp;malej Teresy. Jednak kiedy czlowiek zwraca sie Bogu, to wszystko inne traci znaczenie, czy lepiej powiedziec: zyskuje wlasciwe sobie znaczenie. Bol pozostanie bolem, a cierpienie cierpieniem. Jedynie czlowiek moze sie zmieniac. Wiara nie uchroni nas od ran tego swiata, nie uchroni od widoku krwi, ale moze wlac w nas nowa sile, ktora cierpienie czyni niczym, choc nadal tak bolesnym '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.