Wspólnota "W mocy Ducha"

Paradoks wiary

<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a href="http://1.bp.blogspot.com/-h0letSs1kDI/VPHbOhMhs1I/AAAAAAAAAfQ/_eRGSrT5VJo/s1600/DSCN0708.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"><img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-h0letSs1kDI/VPHbOhMhs1I/AAAAAAAAAfQ/_eRGSrT5VJo/s1600/DSCN0708.JPG" height="150" width="200" /></a></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Bog wystawil Abrahama na probe. Rzekl do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedzial: Oto jestem - powiedzial: wez twego syna jedynego, ktorego milujesz, Izaaka, idz do kraju Moria i tam zloz go w ofierze na jednym z pagorkow, jakie ci wskaze. A gdy przyszli na to miejsce, ktore Bog wskazal, Abraham zbudowal tam oltarz, ulozyl na nim drwa i zwiazawszy syna swego Izaaka polozyl go na tych drwach na oltarzu. Potem Abraham siegnal reka po noz, aby zabic swego syna. Ale wtedy Aniol Panski zawolal na niego z nieba i rzekl: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekl: Oto jestem. Aniol powiedzial mu: Nie podnos reki na chlopca i nie czyn mu nic zlego! Teraz poznalem, ze boisz sie Boga, bo nie odmowiles Mi nawet twego jedynego syna. Abraham, obejrzawszy sie poza siebie, spostrzegl barana uwiklanego rogami w zaroslach. Poszedl wiec, wzial barana i zlozyl w ofierze calopalnej zamiast swego syna. Po czym Aniol Panski przemowil glosno z nieba do Abrahama po raz drugi: Przysiagam na siebie, wyrocznia Pana, ze poniewaz uczyniles to, a nie oszczedziles syna twego jedynego, bede ci blogoslawil i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzezu morza; potomkowie twoi zdobeda warownie swych nieprzyjaciol. Wszystkie ludy ziemi beda sobie zyczyc szczescia takiego, jakie jest udzialem twego potomstwa, dlatego ze usluchales mego rozkazu.</b></span></div><div class="MsoNormal" style="text-align: justify;">Jeden z filozofow, Kierkegaard powiedzial, ze wiara Abrahama jest paradoksem, ktory z jednej strony pozwala z morderstwa uczynic swiety i mily Bogu czyn, z drugiej zas strony wraca Abrahamowi Izaaka i nie daje sie ogarnac mysla, poniewaz wiara tam sie zaczyna, gdzie konczy sie myslenie. Dramat Abrahama wedrujacego na wzgorze Moria, to czesto dramat nas, ludzi wierzacych. Bo czesto czujemy sie wystawiani przez Boga na probe. Jak wiec rozumiec te probe, by nie znieksztalcic obrazu Boga? Abraham uwierzyl wbrew nadziei; uwierzyl, ze obietnica, ktora zlozyl mu Bog, iz stanie sie ojcem wielu narodow, wypelni sie z cala pewnoscia. Z drugiej zas strony nie chcial odmawiac Bogu nawet jedynego syna. Abraham zdal ten egzamin wiary. Pan Bog nie zada od nas wiary slepej, niewolniczo poslusznej, mechanicznej, ktora w imie Boga dopuszcza sie zbrodni. Owszem Pan Bog czeka na wiare heroiczna, ktora wierzy mimo trudnosci, ktora bezgranicznie ufa, nawet wbrew ludzkiej logice; czeka na wiare, ktora tak jak w przypadku Abrahama, kaze wierzyc do konca, nawet wtedy, gdy blyska juz ostrze noza wyciagnietego nad Izaakiem. Abraham musial wybrac miedzy wolnoscia czlowieka, w ktorym Bog chce widziec suwerennego partnera, a zniewoleniem, w ktorym czlowiek, slepo posluszny Bogu, staje sie niewolnikiem wlasnej, skrzywionej wizji Boga. Radosnej niedzieli '+' ks. Adam</div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.