Wspólnota "W mocy Ducha"

Pan i znaki

<div style="text-align: justify;"><b>Jezus oddalil sie ze swymi uczniami w strone jeziora. A szlo za Nim wielkie mnostwo ludu z Galilei. Takze z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szlo do Niego mnostwo wielkie na wiesc o Jego wielkich czynach. Totez polecil swym uczniom, zeby lodka byla dla Niego stale w pogotowiu ze wzgledu na tlum, aby sie na Niego nie tloczyli. Wielu bowiem uzdrowil i wskutek tego wszyscy, ktorzy mieli jakies choroby, cisneli sie do Niego, aby sie Go dotknac. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padaly przed Nim i wolaly: Ty jestes Syn Bozy. Lecz On surowo im zabranial, zeby Go nie ujawnialy.</b></div><div style="text-align: justify;">Misja Jezusa&nbsp; to oglaszanie Krolestwa Bozego, gloszenie zbawienia, a nie znaki i cuda. Owszem, to znaki i cuda potwierdzaja prawdziwosc slow Pana, ale nie one sa fundamentem. Kiedy czlowiek goni za znakami, a nie szuka Jezusa, nie zyskuje nic, a jedyni staje sie zmeczonym frustratem, czasem i zwyklym niedowiarkiem. Ten kto szuka Pana, znajdzie Go, a znaki stana sie dla Niego dodatkiem, czasem milym i znaczacym, ale jednak dodatkiem '+' ks. Adam</div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.