Wspólnota "W mocy Ducha"

O zaufaniu

<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a href="https://3.bp.blogspot.com/-cYIcHBeFWW8/WFrMp-J5LxI/AAAAAAAACD4/d_LAxY4PPCMMAyp4DUZcd_NTZjjay2BmgCLcB/s1600/DSCN1546.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"><img border="0" height="150" src="https://3.bp.blogspot.com/-cYIcHBeFWW8/WFrMp-J5LxI/AAAAAAAACD4/d_LAxY4PPCMMAyp4DUZcd_NTZjjay2BmgCLcB/s200/DSCN1546.JPG" width="200" /></a></div><div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><b>Gdy Anna odstawila Samuela od piersi, wziela go z soba w droge, zabierajac rowniez trzyletniego cielca, jedna efe maki i buklak wina. Przyprowadzila go do domu Pana, do Szilo. Chlopiec byl jeszcze maly. Zabili cielca i poprowadzili chlopca przed Helego. Powiedziala ona wowczas: Pozwol, panie moj! Na twoje zycie! To ja jestem owa kobieta, ktora stala tu przed toba i modlila sie do Pana. O tego chlopca sie modlilam, i spelnil Pan prosbe, ktora do Niego zanosilam. Oto ja oddaje go Panu. Po wszystkie dni, jak dlugo bedzie zyl, zostaje oddany na wlasnosc Panu. I oddali tam poklon Panu.</b><o:p></o:p></div><div class="MsoNormal" style="text-align: justify;">Nie pamietam, czy tak dokladnie brzmial napis na kartce, ale bylo to mniej wiecej: modlic sie to prosic o deszcz, a ufac - to przyniesc parasol. Ostatnie dni Adwentu prowadza nas droga zaufania: Zachariasz, Maryja, Jozef, Elzbieta, Anna. Czy ich zycie bylo latwe? W naszym mniemaniu tak, bo napelnione laska i niesamowicie owocne. Ale czy tak bylo w rzeczywistosci? Odpowiedzi na to pytanie poszukaj sam w tych dniach '+' ks. Adam</div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.