Wspólnota "W mocy Ducha"

Nakazana miłość

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski".
Czy można komuś nakazać miłość? Zmusić zapewne nie, bo nie da się wejść w czyjąś wolę. I na pewno nie można nakazać uczuć i emocji. Na szczęście miłość to nie uczucia. Miłość zaczyna się w ludzkiej decyzji 'chcę'. Nie 'chce mi się', ale 'chcę, postanawiam'. Bóg daje nam przykazanie miłości nieprzyjaciół nie po to, by było miło i by wszyscy się lubili, ale po to, byśmy my stawali się wolni, byśmy stawali się coraz bardziej tym, kim powinniśmy się stawać. Nie mów więc, że nie umiesz, nie potrafisz kochać tego czy innego. Zastanów się, czy w ogóle chcesz '+' ks. Adam

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.