Wspólnota "W mocy Ducha"

Najwyższy Kapłan

Jezus z uczniami przyszedł posiadłości zwanej Getsemani, i rzekł do nich: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę”. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: „Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną”. I odszedłszy nieco dalej do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!” Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: „Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe”. Powtórnie odszedł i tak się modlił: „Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!”
Zadziwiające, że w przeżywane dziś święto, Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, czytamy właśnie ten fragment Ewangelii. Zadziwiające w przypadku człowieka, a nie Boga. Kiedy pomyślimy, że w Chrystusie Bóg szuka człowieka, to nic w tym dziwnego, że królowanie Pana najpełniej objawia się w Jego ofierze. Łatwo wznieść okrzyki na cześć Króla, ale trudniej wytrwać z tym Królem w Ogrodzie Męki, trudniej nie uciec spod krzyża. Wiadomo, że sami nic nie zdziałamy, ale po to jest z nami Najwyższy i Wieczny Kapłan, który obdarza swoim kapłaństwem wybranych ludzi, by życie nasze nie było zwykłym życiem '+' ks. Adam

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.