Wspólnota "W mocy Ducha"

Na Twoje Słowo

<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a href="https://2.bp.blogspot.com/-2eqwfPKSF2c/WbA4QZiabNI/AAAAAAAAC8s/1pxPE2XWizMJgoHAQyU1opY2QJJ5XespQCLcBGAs/s1600/DSC05826.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"><img border="0" data-original-height="1200" data-original-width="1600" height="150" src="https://2.bp.blogspot.com/-2eqwfPKSF2c/WbA4QZiabNI/AAAAAAAAC8s/1pxPE2XWizMJgoHAQyU1opY2QJJ5XespQCLcBGAs/s200/DSC05826.JPG" width="200" /></a></div><div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><b>Gdy tlum cisnal sie do Jezusa, aby sluchac slowa Bozego, a On stal nad jeziorem Genezaret - zobaczyl dwie lodzie, stojace przy brzegu; rybacy zas wyszli z nich i plukali sieci. Wszedlszy do jednej lodzi, ktora nalezala do Szymona, poprosil go, zeby nieco odbil od brzegu. Potem usiadl i z lodzi nauczal tlumy. Gdy przestal mowic, rzekl do Szymona: Wyplyn na glebie i zarzuccie sieci na polow! A Szymon odpowiedzial: Mistrzu, cala noc pracowalismy i nicesmy nie ulowili. Lecz na Twoje slowo zarzuce sieci. Skoro to uczynili, zagarneli tak wielkie mnostwo ryb, ze sieci ich zaczynaly sie rwac. Skineli wiec na wspoltowarzyszy w drugiej lodzi, zeby im przyszli z pomoca. Ci podplyneli; i napelnili obie lodzie, tak ze sie prawie zanurzaly. Widzac to Szymon Piotr przypadl Jezusowi do kolan i rzekl: Odejdz ode mnie, Panie, bo jestem czlowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawil polow ryb, jakiego dokonali; jak rowniez Jakuba i Jana, synow Zebedeusza, ktorzy byli wspolnikami Szymona. Lecz Jezus rzekl do Szymona: Nie boj sie, odtad ludzi bedziesz lowil. I przyciagnawszy lodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.</b><o:p></o:p></div><div class="MsoNormal" style="text-align: justify;">Pan sam wybiera miejsce i czas. Nic nie krepuje Jego wolnosci. A owoc? Niesamowicie zadziwiajacy. Czesto, blednie, probujemy realizowac nasz plan i udowodnic w ten sposob (sobie? Bogu?), ze jestesmy cos warci, ze zaslugujemy na pochwale. Wiemy doskonale, jak to bywa z efektem - <i>nicesmy nie ulowili</i>. Tymczasem wystarczy spojrzec na brzeg - tam juz stoi Pan i czeka w gotowosci, by napelnic lodzie naszego zycia obfitym polowem. <i>Na Twoje Slowo </i>- od tego trzeba zaczac '+' ks. Adam</div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.