Wspólnota "W mocy Ducha"

Między drzazgą a belką

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Jezus powiedzial do swoich uczniow: Nie sadzcie, abyscie nie byli sadzeni. Bo takim sadem, jakim sadzicie, i was osadza; i taka miara, jaka wy mierzycie, wam odmierza. Czemu to widzisz drzazge w oku swego brata, a belki we wlasnym oku nie dostrzegasz? Albo jak mozesz mowic swemu bratu: Pozwol, ze usune drzazge z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obludniku, wyrzuc najpierw belke ze swego oka, a wtedy przejrzysz, azeby usunac drzazge z oka twego brata.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Trudne to zadanie, by nie sadzic. Trudne to zadanie, by nie widziec drzazgi w oku brata, gdy akurat owa drzazga znajduje sie w naszym polu widzenia. Sadze, ze cala madrosc tkwi w uczeniu sie prawdy, w stawaniu w prawdzie o sobie. Bo zycie w prawdzie ma to do siebie, ze czlowieka nie raza winy innych, bo ma swiadomosc, ze samo zdziwienie nie zmieni sytuacji. Czlowiek prawdy najpierw ukleknie i pomodli sie za tych, ktorzy bladza, bo wie, ze zmiana, jesli przyjdzie, to tylko od Boga. Trudno usuwa sie swoje belki, ale warto przynajmniej sprobowac '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.