Wspólnota "W mocy Ducha"

Ku życiu dla

<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a href="http://2.bp.blogspot.com/-HL2Qz5Qzuwo/VorJr1T69aI/AAAAAAAABIY/QocgRh3g5Bc/s1600/DSCN0662.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"><img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-HL2Qz5Qzuwo/VorJr1T69aI/AAAAAAAABIY/QocgRh3g5Bc/s200/DSCN0662.JPG" width="200" /></a></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Najmilsi: Taka jest wola Boza, ktora objawiono nam od poczatku, abysmy sie wzajemnie milowali Nie tak, jak Kain, ktory pochodzil od Zlego i zabil swego brata. A dlaczego go zabil? Poniewaz czyny jego byly zle, brata zas sprawiedliwe. Nie dziwcie sie, bracia, jesli swiat was nienawidzi. My wiemy, ze przeszlismy ze smierci do zycia, bo milujemy braci, kto zas nie miluje, trwa w smierci. Kazdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabojca, a wiecie, ze zaden zabojca nie nosi w sobie zycia wiecznego. Po tym poznalismy milosc, ze On oddal za nas zycie swoje. My takze winnismy oddac zycie za braci. Jesliby ktos posiadal majetnosc tego swiata i widzial, ze brat jego cierpi niedostatek, a zamknal przed nim swe serce, jak moze trwac w nim milosc Boga? Dzieci, nie milujmy slowem i jezykiem, ale czynem i prawda! Po tym poznamy, ze jestesmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jesli nasze serce oskarza nas, to Bog jest wiekszy od naszego serca i zna wszystko. Umilowani, jesli serce nas nie oskarza, mamy ufnosc wobec Boga.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Sw. Teresa od Jezusa mowila: nie starajcie sie byc uzytecznymi dla wszystkich, ale dla tych w swoim otoczeniu. Rzeczywiscie, trudna jest milosc do wszystkich w najblizszym otoczeniu. A co dopiero oddanie zycia za nich?! Kiedy o tym mysle, to wydaje mi sie to niemozliwe. A przeciez pierwsi chrzescijanie nie byli z innej gliny. Co zatem? Kiedy Pan wskazuje czlowiekowi konkretna droge, daje tez laske do pojscia ta droga, i to do owocnego pojscia. Dobre i szlachetne pragnienia, ktore sie w nas rodza, nie pochodza od nas, ale od Pana i On sam ubezpiecza te pragnienia swoja moca, by stac sie cialem i nabrac konkretnych ksztaltow. Dlatego nie ma co myslec o tym, jak sie zachowamy, jak postapimy. Trzeba sie skupic na przyjeciu Bozych pragnien i Bozej mocy '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.