Wspólnota "W mocy Ducha"

Kłopoty z uwielbieniem

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Wyspiewuj, Coro Syjonska! Podnies radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz sie i wesel z calego serca, Coro Jeruzalem! Oddalil Pan wyroki na ciebie, usunal twego nieprzyjaciela: krol Izraela, Pan, jest posrod ciebie, nie bedziesz juz bala sie zlego. Owego dnia powiedza Jerozolimie: Nie boj sie, Syjonie! Niech nie slabna twe rece! Pan, twoj Bog jest posrod ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie sie weselem nad toba, odnowi swa milosc, wzniesie okrzyk radosci, (jak w dniu uroczystego swieta). Zabiore od ciebie niedole, abys juz nie nosila brzemienia zniewagi.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Czyzby Pan nie byl do konca swiadom, jak wyglada nasze zycie? Ile osob moze dzisiaj, bez zadnego dluzszego namyslu podniesc radosny okrzyk? Odpowiedz w zasadzie jest prosta. Moga wszyscy, nie wszyscy jednak zechca. Zbyt latwo zapominamy o podstawowej modlitwie, jaka jest uwielbienie Pana. Skupiamy sie na prosbach, umiemy przepraszac, umiemy nawet dziekowac. Ale twierdze, ze niestety nasze uwielbienie wciaz 'kuleje'. Nie dlatego, ze nie wiemy, jak sie to robi, ale dlatego, ze uwielbienie domaga sie od nas postawy dziecka, a z tym mamy niemaly klopot. Zacznij wiec od dzis '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.