Wspólnota "W mocy Ducha"

Dowód miłości Boga

<div style="text-align: justify;"><b>Pan przemowil do Jonasza po raz drugi tymi slowami: Wstan, idz do Niniwy, wielkiego miasta, i glos jej upomnienie, ktore Ja ci zlecam. Jonasz wstal i poszedl do Niniwy, jak powiedzial Pan. Niniwa byla miastem bardzo rozleglym - na trzy dni drogi. Poczal wiec Jonasz isc przez miasto jeden dzien drogi i wolal, i glosil: Jeszcze czterdziesci dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkancy Niniwy Bogu, oglosili post i oblekli sie w wory od najwiekszego do najmniejszego. Doszla ta sprawa do krola Niniwy. Wstal wiec z tronu, zdjal z siebie plaszcz, oblokl sie w wor i siadl na popiele. Z rozkazu krola i jego dostojnikow zarzadzono i ogloszono w Niniwie co nastepuje: Ludzie i zwierzeta, bydlo i trzoda niech nic nie jedza, niech sie nie pasa i wody nie pija. Niech obloka sie w wory, niech zarliwie wolaja do Boga! Niech kazdy odwroci sie od swojego zlego postepowania i od nieprawosci, ktora [popelnia] swoimi rekami. Kto wie, moze sie odwroci i ulituje Bog, odstapi od zapalczywosci swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczyl Bog czyny ich, ze odwrocili sie od swojego zlego postepowania. I ulitowal sie Bog nad niedola, ktora postanowil na nich sprowadzic, i nie zeslal jej.</b></div><div style="text-align: justify;">Nie sposob nie przywolac tu prawdy, ze Pan nie chce smierci grzesznika. Latwiej jest nam chyba myslec, ze Bog ma radosc z karania czlowieka. A przeciez On wydal za nas Swojego umilowanego Syna. Patrzyl na Jego bolesna meke i smierc. Czy moze Mu zalezec na karaniu nas? On naprawde chce naszego szczescia. I nie wahal sie poswiecic Najwiekszego Daru. Co wiecej ma zrobic? W tym Wielkim Poscie uwierz, ze jestes wazny dla Boga. Uwierz '+' ks. Adam&nbsp;<b> </b></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.