Wspólnota "W mocy Ducha"

Cuda na górze

<div style="text-align: justify;"><b>Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich: twarz Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo. A oto im sie ukazali Mojzesz i Eliasz, ktorzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekl do Jezusa: Panie, dobrze, ze tu jestesmy; jesli chcesz, postawie tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojzesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mowil, oto oblok swietlany oslonil ich, a z obloku odezwal sie glos: To jest moj Syn umilowany, w ktorym mam upodobanie, Jego sluchajcie! Uczniowie, slyszac to, upadli na twarz i bardzo sie zlekli. A Jezus zblizyl sie do nich, dotknal ich i rzekl: Wstancie, nie lekajcie sie! Gdy podniesli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z gory, Jezus przykazal im mowiac: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, az Syn Czlowieczy zmartwychwstanie.</b></div><div style="text-align: justify;">Nasze zycie na ziemi jest ciagla wspinaczka, a wlasciwie powinno nia byc, by doswiadczyc niezwyklego wydarzenia. By jak Piotr powiedziec: dobrze, ze tu jestem. Mylnie sadzimy, ze wiara nie powinna wiazac sie z trudem, ze, jesli jest prawdziwa, to rozwija sie gladko i bez przeszkod. Jezus uczy, ze warto podjac wysilek, warto udac sie na gore, by wrocic na dol bogatszym o doswiadczenie Jego Bostwa. Nie pojmiesz tego wsrod spraw tego swiata '+' ks. Adam</div><div style="text-align: justify;"><b> </b></div><div style="text-align: justify;">P.S. Wszystkim seminarzystom zycze swiatla Ducha Swietego i duzo wytrwalosci.<b><br /></b></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.