Wspólnota "W mocy Ducha"

Bez uwięzi

<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a href="https://2.bp.blogspot.com/-tUnmIbKhCVE/Vvq9qLzQCfI/AAAAAAAABPY/yIsZnIGe4wYWt06uZ_aF0aXMwoxPGHmiw/s1600/DSC03780.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"><img border="0" height="150" src="https://2.bp.blogspot.com/-tUnmIbKhCVE/Vvq9qLzQCfI/AAAAAAAABPY/yIsZnIGe4wYWt06uZ_aF0aXMwoxPGHmiw/s200/DSC03780.JPG" width="200" /></a></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>W pierwszy dzien tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej szescdziesiat stadiow od Jerozolimy. Rozmawiali oni z soba o tym wszystkim, co sie wydarzylo. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z soba, sam Jezus przyblizyl sie i szedl z nimi. Lecz oczy ich byly niejako na uwiezi, tak ze Go nie poznali. On zas ich zapytal: Coz to za rozmowy prowadzicie z soba w drodze? Zatrzymali sie smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedzial Mu: Ty jestes chyba jedynym z przebywajacych w Jerozolimie, ktory nie wie, co sie tam w tych dniach stalo. Zapytal ich: Coz takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co sie stalo z Jezusem Nazarejczykiem, ktory byl prorokiem poteznym w czynie i slowie wobec Boga i calego ludu; jak arcykaplani i nasi przywodcy wydali Go na smierc i ukrzyzowali. A mysmy sie spodziewali, ze On wlasnie mial wyzwolic Izraela. Tak, a po tym wszystkim dzis juz trzeci dzien, jak sie to stalo. Nadto jeszcze niektore z naszych kobiet przerazily nas: byly rano u grobu, a nie znalazlszy Jego ciala, wrocily i opowiedzialy, ze mialy widzenie aniolow, ktorzy zapewniaja, iz On zyje. Poszli niektorzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadaly, ale Jego nie widzieli. </b></span></div><a name='more'></a><b>Na to On rzekl do nich: O nierozumni, jak nieskore sa wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyz Mesjasz nie mial tego cierpiec, aby wejsc do swej chwaly? I zaczynajac od Mojzesza poprzez wszystkich prorokow wykladal im, co we wszystkich Pismach odnosilo sie do Niego. Tak przyblizyli sie do wsi, do ktorej zdazali, a On okazywal, jakoby mial isc dalej. Lecz przymusili Go, mowiac: Zostan z nami, gdyz ma sie ku wieczorowi i dzien sie juz nachylil. Wszedl wiec, aby zostac z nimi. Gdy zajal z nimi miejsce u stolu, wzial chleb, odmowil blogoslawienstwo, polamal go i dawal im. Wtedy oczy im sie otworzyly i poznali Go, lecz On zniknal im z oczu. I mowili nawzajem do siebie: Czy serce nie palalo w nas, kiedy rozmawial z nami w drodze i Pisma nam wyjasnial? W tej samej godzinie wybrali sie i wrocili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, ktorzy im oznajmili: Pan rzeczywiscie zmartwychwstal i ukazal sie Szymonowi. Oni rowniez opowiadali, co ich spotkalo w drodze, i jak Go poznali przy lamaniu chleba.</b><br /><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Myslac o poszukiwaniu Pana, stajemy w swiadomosci, ze On ukrywa sie przed nami. Tymczasem to On pierwszy przybliza sie do czlowieka. W natloku roznych bodzcow ciezko poznac bliskosc Pana. Trudno Go rozpoznac, gdy nasze oczy sa niejako na uwiezi. Wracamy do nowego sposoby relacji z Jezusem. Zmartwychwstanie otwiera nowe mozliwosci przed wszystkimi. Przyjmujac rzeczywistosc wiary jedynie zmyslami, wciaz bedziemy obijac sie rozne sciany, ktorych sami nie przebijemy. Idziemy wytrwale, to nasze zadanie, a Pan sam da sie poznac przy lamaniu chleba '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.