Wspólnota "W mocy Ducha"

40 dni – 40 lat

<div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;"><b>Na pustyni Paran Pan przemowil do Mojzesza: Poslij ludzi, aby zbadali kraj Kanaan, ktory chce dac synom Izraela. Po czterdziestu dniach wrocili z rozpoznania kraju. Przyszli na pustynie Paran do Kadesz i staneli przed Mojzeszem i Aaronem oraz przed cala spolecznoscia Izraelitow, zlozyli przed nimi sprawozdanie oraz pokazali owoce kraju. I tak im opowiedzieli: Udalismy sie do kraju, do ktorego nas poslales. Jest to kraj rzeczywiscie oplywajacy w mleko i miod, a oto jego owoce. Jednakze lud, ktory w nim mieszka, jest silny, a miasta sa obwarowane i bardzo wielkie. Widzielismy tam rowniez Anakitow. Amalekici zajmuja okolice Negebu; w gorach mieszkaja Chetyci, Jebusyci i Amoryci, Kananejczycy wreszcie mieszkaja nad morzem i nad brzegami Jordanu. Wtedy probowal Kaleb uspokoic lud, [ktory zaczal sie burzyc] przeciw Mojzeszowi, i rzekl: Trzeba ruszyc i zdobyc kraj - na pewno zdolamy go zajac. Lecz mezowie, ktorzy razem z nim byli, rzekli: Nie mozemy wyruszyc przeciw temu ludowi, bo jest silniejszy od nas. I rozglaszali zle wiadomosci o kraju, ktory zbadali, mowiac do Izraelitow: Kraj, ktorysmy przeszli, aby go zbadac, jest krajem, ktory pozera swoich mieszkancow. Wszyscy zas ludzie, ktorych tam widzielismy, sa wysokiego wzrostu. Widzielismy tam nawet olbrzymow - Anakici pochodza od olbrzymow - a w porownaniu z nimi wydalismy sie sobie jak szarancza i takimi bylismy w ich oczach. Wtedy cale zgromadzenie zaczelo wolac podnoszac glos. I plakal lud owej nocy. Pan przemowil znow do Mojzesza i Aarona i rzekl: Jak dlugo mam znosic to przewrotne zgromadzenie szemrzace przeciw Mnie? Slyszalem szemranie Izraelitow przeciw Mnie. Powiedz im: Na moje zycie - wyrocznia Pana - postapie z wami wedlug slow, ktorescie wypowiedzieli przede Mna. Trupy wasze zalegna te pustynie. Wy wszyscy, ktorzy zostaliscie spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyz, wy, ktorzyscie przeciwko Mnie szemrali, na pewno nie wejdziecie do tego kraju, w ktorym uroczyscie poprzysiaglem wam zamieszkanie, na pewno nie wejdziecie, z wyjatkiem Kaleba, syna Jefunnego, i Jozuego, syna Nuna. Poznaliscie kraj w przeciagu czterdziestu dni; kazdy dzien teraz zamieni sie w rok i przez czterdziesci lat pokutowac bedziecie za winy i poznacie, co to znaczy, gdy Ja sie oddale. Ja, Pan, powiedzialem! Zaprawde, w ten sposob postapie z ta zla zgraja, ktora sie zebrala przeciw Mnie. Na tej pustyni zniszczeja i tutaj pomra.</b></span></div><div style="text-align: justify;"><span style="background-color: white;">Izraelici staja u granic ziemi obiecanej. Maja za soba doswiadczenie niezwyklej mocy Jahwe. Pamietaja egipskie plagi, przejscie przez Morze Czerwone. Znaja smak wody wyprowadzonej ze skaly, przepiorek i manny codziennie pokrywajacej oboz. Niby wiedza, ze Jahwe jest prawdziwym Bogiem. Maja Dekalog i swiadectwo przymierza. A jednak wlasnie w tym momencie wracaja do niewolniczej mentalnosci. Zaczynaja wierzyc tylko sobie i dlatego chca sie wycofac. A czterdziestodniowa podroz przez pustynie, ktora wlasnie teraz dobiega konca, zamienia sie w czterdziesci lat tulaczki. Pan i Ciebie prowadzi do ziemi obiecanej. I Tobie tez dal znaki swojej mocy. Nie wycofuj sie, gdy stoisz juz tak blisko '+' ks. Adam</span></div>

Przepraszamy, komentowanie jest niedostępne.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.