Wspólnota "W mocy Ducha"

Nakazana miłość

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Czy można komuś nakazać miłość? Zmusić zapewne nie, bo nie da się wejść w czyjąś wolę. I na pewno nie można nakazać uczuć i emocji. Na szczęście miłość to nie uczucia. Miłość zaczyna się w ludzkiej decyzji ‚chcę’. Nie ‚chce mi się’, ale ‚chcę, postanawiam’. Bóg daje nam przykazanie miłości nieprzyjaciół nie po to, by było miło i by wszyscy się lubili, ale po to, byśmy my stawali się wolni, byśmy stawali się coraz bardziej tym, kim powinniśmy się stawać. Nie mów więc, że nie umiesz, nie potrafisz kochać tego czy innego. Zastanów się, czy w ogóle chcesz ‚+’ ks. Adam

Człowiek od ‚więcej’

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza”.

Najczęściej skupiamy się na tym: ‚nic do niego/niej nie mam’. Wydawać by się mogło, że sprawa załatwiona. Ja się nie gniewam, ale zmuszać do niczego nie będę – niby wszystko w porządku. A jednak! Chrześcijanin to człowiek od ‚więcej’. A więcej, w tym przypadku, znaczy upewnić się, że ktoś inny nie ma nic przeciw nam. A jeśli ma, to trzeba to naprawić. I nie potrzebne są tu tłumaczenia, usprawiedliwienia, wyjaśnienia, kto bardziej, kto mniej. Idź i pojednaj się ze swoim bratem – więcej ‚+’ ks. Adam

Prawda o nas

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Może i powinna rozczulić ta Boża delikatność. Choć Jezus wszystko wie, chce słuchać człowieka. Chce z nim rozmawiać, tak jak rozmawiają zakochani. Pan nie potrzebuje naszych potwierdzeń, ocen, czy wniosków. A jednak pozwala na nie i z powodu swej miłości i dla naszego dobra. Wobec Bożych pytań nie można przejść obojętnie. A nasze odpowiedzi objawiają najpierw prawdę o nas samych ‚+’ ks. Adam

Na czas

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.

Czy myślisz, że aż tak bardzo różnimy się od ludzi tamtych czasów? Otóż nie! Mamy Słowo Boże, mamy sakramenty, mamy tysiące znaków i dowodów, a nadal szukamy, sami nie wiedząc czego. Bóg jest bardzo cierpliwy, ale ta cierpliwość ma dla nas, żyjących w tym świecie, swój czas. Czy zdążymy, zależy od nas ‚+’ ks. Adam

Na czas

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.

Czy myślisz, że aż tak bardzo różnimy się od ludzi tamtych czasów? Otóż nie! Mamy Słowo Boże, mamy sakramenty, mamy tysiące znaków i dowodów, a nadal szukamy, sami nie wiedząc czego. Bóg jest bardzo cierpliwy, ale ta cierpliwość ma dla nas, żyjących w tym świecie, swój czas. Czy zdążymy, zależy od nas ‚+’ ks. Adam

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy