Wspólnota "W mocy Ducha"

Światowa Historia

Odnowa w Duchu Świętym na świecie

Wiosną 1966 r. dwaj wykładowcy Uniwersytetu Duquesne w Pitttsburghu, niezadowoleni ze swojego dotychczasowego życia chrześcijańskiego, postanowili rozpocząć własne duchowe poszukiwania, by ożywic swoją wiarę. W sierpniu tego roku natknęli się na książkę „Krzyż i sztylet” poświęconą działalności Dawida Wilkersona, pastora zielonoświątkowego, który w sposób niezwykle skuteczny prowadził ewangelizację wśród gangów młodzieżowych Nowego Jorku. Drugą pozycją, która wywarła duży wpływ na wspomnianych profesorów, była książka Johna Sherilla „Oni mówią innymi językami”. Ta z kolei opisywała dzieje odnowy zielonoświątkowej w Ameryce. Wykładowcy nawiązali kontakty z zielonoświątkowcami, na skutek których, podczas zainicjowanej modlitwy wstawienniczej, otworzyli się na nadzwyczajne dary Ducha Św.

 

W połowie lutego 1967 r. profesorowie Duquesne wraz z czterema osobami, które również miały za sobą doświadczenie charyzmatyczne i grupą studentów postanowili odbyć rekolekcje prowądzace do ożywienia wiary. Rozważania były oparte na czterech pierwszych rozdziałach Dziejów Apostolskich. W sobotni wieczór wielu z obecnych doświadczyło zjawiska, które wkrótce zostało uznane za centralne doświadczenie Odnowy, a które zaczęto nazywać chrztem w Duchu Świętym, bądź wylaniem Ducha Świętego. Kevin i Dorothy Ranaghan tak opisują tamten wieczór: „Para narzeczonych, Poul Grey i Vlarvanne Springle, słyszeli o chrzcie w Duchu i pragnęli go otrzymać. Zwrócili się do Ralpha Keifera z prośbą, by modlił się z nimi, ażeby Duch Święty zaczął w pełni działać w ich życiu. (Ralph Keifer był jednym z czterech rekolektantów, którzy już otrzymali chrzest w Duchu Świętym). Weszli po cichu na wyższe piętro, z dala od tłumu i tu, wśród modlitwy zostali głęboko dotknięci Duchem Chrystusa. Duch ten przejawił się wkrótce przez dar języków, w jakich oboje młodzi zaczęli chwalić Boga. Po chwili postanowili wrócić na dół do swojej grupy, nic nie mówiąc o tym co zaszło.

Patti dzisiajPatti dzisiaj

Nie wiedzieli jednak, że równocześnie jedna z dziewczyn, studentka Duquesne, Patti Gallagher, jakby pociągnięta przez kogoś, weszła do kaplicy i tam odczuła prawie namacalnie obecność Ducha Chrystusa. Przestraszona wyszła z kaplicy i w pośpiechu zawołała pozostałych, żeby razem z nią tam weszli. Członkowie grupy pojedynczo lub parami, udali się do kaplicy. I kiedy wszyscy zebrali się na modlitwę, zstąpił na nich Duch Święty. Nie było w tym kierunku żadnej sugestii, żadnych pouczeń, jak postępować. Po prostu ludzie spotkali Ducha Świętego, podobnie jak inni spotkali go przed kilku tygodniami. Jedni chwalili Boga w nieznanych językach, inni cicho płakali z radości, jeszcze inni modlili się i śpiewali. Modlili się tak od dziesiątej wieczór do piątej rano.”

Z czasem katolicka Odnowa zaczęła się rozszerzać obejmując kampus uniwersytecki w South Bend i uniwersytet państwowy stanu Michigan. Wśród studentów tego ostatniego w Ann Arbor powstała wspólnota Word of God, gdzie wkrótce rozpoczęto wydawanie pierwszego miesięcznika Odnowy w Duchu Świętym „New Covenant”. Uniwersytet Notre Dame stał się natomiast ośrodkiem rozpowszechniania książek, broszur, taśm magnetofonowych i kaset promujących Odnowę w Duchu Świętym.

O niezwykłej żywotności ówczesnej Odnowy może świadczyć fakt, że w niespełna siedem lat później, w czerwcu 1974 r. międzynarodowa konferencja na temat Odnowy Charyzmatycznej w Kościele katolickim zgromadziła ok. 30 tys. uczestników, wśród których znalazło się 19 biskupów (wśród nich kard. Leo Suenens), 700 księży i wiele zakonnic i zakonników. Wkrótce amerykańskie „przebudzenie” zaczęło rozszerzać się na inne kontynenty. W wielu miastach przy parafiach zaczęli się zbierać ludzie, aby wspólnie modlić się, wielbić Boga, czytać Pismo Święte, dzielić się swoim doświadczeniem chrześcijańskiego życia…

Do Polski Odnowa w Duchu Świętym dotarła w 1975 r. Pierwszymi jej propagatorami byli: ks. Marian Piątkowski (Poznań), ks. Bronisław Dembowski (Warszawa), o. Adam Schulz SJ, ks. Andrzej Grefkowicz (Warszawa), o. Józef Kozłowski SJ (Łódź) i ks. Franciszek Płonka (Kraków).

 

Odnowa w Duchu Świętym w Polsce

Początki Odnowy w Duchu Świętym w Polsce sięgają 1975 r. Rok ten w Ruchu Światło-Życie został obwołany rokiem Ducha Świętego i dużo modlono się wtedy o Nową Pięćdziesiątnicę. Zdarzały się pojedyńcze przypadki doświadczenia wylania Ducha Świętego na poszczególne osoby.

ks bp Bronisław Dembowskiks bp Bronisław Dembowski

W 1977 r. ks. Bronisław Dembowski wrócił ze Stanów Zjednoczonych i został rektorem kościoła pw. św. Marcina w Warszawie przy Piwnej. Podczas spotkania w warszawskim KIK, gdy dawał świadectwo swojego przeżycia Odnowy w Stanach, ktoś zapytał, czy myśli o utworzeniu grupy modlitewnej? Odpowiedział, że nie, ale gdyby ktoś chciał się spotykać i wspólnie modlić, to jest gotów. Z sali padło kolejne pytanie: gdzie i kiedy mogłoby się odbyć pierwsze spotkanie? Ks. Dembowski podał termin i ku jego przerażeniu tego dnia pojawiło się ok. 20 osób. W taki m. in. sposób powstawały pierwsze grupy modlitewne.

W 1977 r. w Izabelinie zorganizowane zostało pierwsze spotkanie osób, które doświadczyły łaski Odnowy. Byli to ludzie z różnych rejonów Polski: z Poznania, Warszawy, Katowic, Białegostoku. Dwa lata później nastąpiło spotkanie w Magdalence, podczas którego podjęto próbę koordynacji działań powstających grup Odnowy, a od 1981 r. z powstałego wcześniej Zespołu Koordynatorów wyodrębniono Zespół Pastoralny, Sekretariat i odpowiedzialnych rejonowych.

W historii Odnowy można wyróżnić pewne etapy. W pierwszym okresie Odnowa wychodziła z „podziemia”. Pewne charakterystyczne dla niej formy, jak modlitwa językami, proroctwa, czy też silniejsze doświadczenie obecności Pana Boga, były kontrowersyjne. Z biegiem czasu, dzięki głosom aprobaty ze strony Kościoła, osoby z Odnowy nabywały coraz większej pewności co do swoich duchowych doświadczeń i były bardziej otwarte na dzielenie się nimi z innymi. Aprobata ta nie była jednak z początku jednoznaczna, dlatego nie wszystkie grupy modlitewne były jawne.

Na początku koncentrowano się przede wszystkim na doświadczeniu Pana Boga i charyzmatach. Bardzo często używano wtedy nazwy Odnowy Charyzmatycznej. Potem coraz mocniej uświadamiano sobie, że dużo ważniejszy niż charyzmaty jest sam ich Dawca i stąd coraz częściej używano nazwy Odnowy w Duchu Świętym.

Odnowa powstała jako pewne przeżycie duchowe i ci, którzy go doświadczali, zaczęli stawiać sobie pytanie: Co jest istotą tego doświadczenia i dokąd ono prowadzi? Jest to bardzo charakterystyczne dla Odnowy; że nie ma w niej jakichś wyraźnych kierunków działania wynikających z ludzkiej pomysłowości, lecz jest raczej ciągła refleksja nad działaniem Pana Boga i odczytywanie znaków sugerujących kolejne etapy (zaangażowanie się w liturgię Kościoła, w życie parafialne, w posługę modlitwą wstawienniczą, w ewangelizację).

Pierwszą formą ewangelizacji stosowaną w Odnowie były seminaria Odnowy w Duchu Świętym, zawierające podstawowe orędzie ewangelizacyjne – kerygmat. Inną formą były świadectwa indywidualne. Wreszcie przychodzi i to zrozumienie, że trzeba jeszcze bardziej radykalnie wychodzić do ludzi z ewangelizacją. Ojciec Święty potwierdził te intuicje mówiąc, że trzeba dziś chodzić od domu do domu, od drzwi do drzwi, tak jak to czynią Świadkowie Jehowy. W Odnowie pojawiło się dużo programów ewangelizacyjnych, rekolekcji i spotkań, a także Mszy św. połączonych z posługą uzdrawiania.

Odnowa zrodziła się nie z jakiegoś ustanowienia przez hierarchię, lecz była ruchem oddolnym. To spowodowało, że zmieniał się tradycyjny układ pasterz – owce, w którym tylko ksiądz miał określać, co mają robić wierni. Zaczęto dostrzegać inicjatywy wiernych świeckich. Myślę, że wiele ruchów może bardzo pomagać w kształtowaniu się nowej, posoborowej struktury Kościoła, gdzie laikat nabiera bardziej partnerskiej roli w stosunku do hierarchii, nie przez to, że osłabia jej rolę, ale że podejmuje starania o budowanie i rozwój Kościoła. Inicjatywy oddolne bardzo często pochodzą od Ducha Świętego i by Kościół mógł zajaśnieć całym swoim bogactwem, trzeba by się rozwijały w poddaniu hierarchii.

Charakterystyczne dla Odnowy jest to, że formacja nie jest jednolitą. Podczas gdy doświadczenie Pana Boga jest czymś wspólnym i jednoczącym, poszczególne grupy szukają dalszej formacji w oparciu o konkretną duchowość. Bardzo się cieszyłem, gdy po pewnej serii rekolekcji w Magdalence klerycy franciszkańscy powiedzieli mi z pewnym niepokojem, że chcieliby robić seminaria Odnowy bardziej po franciszkańsku… Odpowiedziałem, że właśnie o to chodzi, żeby wydobyć z bogactwa ich zakonu to, co jest skarbem dla całego Kościoła. Jeśli już mówimy o dalszej formacji, to warto wspomnieć o pojawiających się gdzieniegdzie wspólnotach życia (nurt ten najbardziej rozwija się we Francji).

Trudno jednoznacznie określić, ile osób jest dziś zaangażowanych w Odnowę, ponieważ jest to rzeczywistość, która się ciągle zmienia i wszelkie próby liczenia nie są precyzyjne. Można by mówić o 40 – 60 tys. osób regularnie spotykających się w grupach. Można też patrzeć na liczebność Odnowy pod kątem corocznych Czuwań Odnowy na Jasnej Górze. Co roku gromadzi się tam ok. 200 tys., ale nie wszystkie te osoby były w sensie ścisłym członkami Odnowy.

ks. Andrzej Grefkowicz

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy