Wspólnota "W mocy Ducha"

Archive for Kwiecień, 2019

Wierni do końca

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Przy dzisiejszym kulcie fałszywej nieśmiertelności, ciężko zrozumieć i przyjąć naukę o obumieraniu dla życia. Benedykt XVI trafnie uczył, że dziś, nawet my wierzący, wołamy ‚chcemy żyć tu i teraz, bo nie wiemy, co będzie potem’. Ratunkiem dla nas nie są wyrocznie i światowe proroctwa, ale słowo Pana. Jeśli decydujemy się pość za Jezusem, to pozostańmy wierni. W drobiazgach. I tyle ‚+’ ks. Adam

Pierwotny zamysł

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

Zaproszenie Jezusa nie jest otwarciem drzwi do krainy baśni, gdzie wszystko jest magicznie piękne i bajkowe. Pan mówi, że trud, ciężar tego życia są wpisane w istnienie tego świata. Harmonia stworzenia została naruszona przez grzech. Ale On przywraca łąd. I dlatego każdy, kto do Niego się ucieka, może, już tu na ziemi, odczuć pierwotny porządek i pokój Bożego zamysłu ‚+’ ks. Adam

Nowe stworzenie

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam, gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: ”Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: ”Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ”Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: ”Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: ”Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: ”Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: ”Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: ”Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: ”Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Jezus tchnie na Apostołów, jak przed wiekami Bóg tchnął życie w pierwszych rodziców. Zmartwychwstanie Chrystusa jest rzeczywiście nowym stworzeniem. I w tym ujawnia się nieskończone miłosierdzie Boga. On wychodzi nam naprzeciw, bo Jego miłość nie zna granic, także wtedy, gdy człowiek te granice sam stawia. Dziś, w tę niezwykłą uroczystość, podejmijmy wyzwanie, by nie zmarnować czasu ‚+’ ks. Adam

W mocy Ducha 2019-04-27 17:14:00

Dla wielkanocnej radości 🙂

Chcieć albo nie chcieć

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.

Skąd zarzut o brak wiary? Z samej jej definicji. Wiara nie jest pewnością ludzką, a ludzką decyzją. Człowiek, można powiedzieć w skrócie, chce albo nie chce wierzyć. Jeśli chce, to znajdzie znaki, które podpowiedzą mu drogę, pomogą na niej wytrwać i doprowadzą do owoców. Jeśli nie chce, to, jak pamiętamy, choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzy ‚+’ ks. Adam

Słowo i pogłoska

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.

Słowo Boga i słowo człowieka. Jedno stałe i żywe, drugie zmienne i ulotne. Czemu więc przedkładamy ludzkie nad Boże? Odpowiedzi poszukaj sam. Przeżywamy oktawę Wielkanocy – jeden wielki dzień radości. Ale także czas na to, by wejść głębiej w największe tajemnice naszej wiary. Zrób wszystko, co w Twojej mocy, by ta Wielkanoc naprawdę w Tobie żyła ‚+’ ks. Adam

Święta cisza

Cisza Wielkiej Soboty napełniona jest wezwaniem św. Pawła: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Boga czyńcie. Męka i śmierć naszego Pana i Jego zmartwychwstanie dają nam nowe życie. Wszystkie sprawom, naszym relacjom, zadaniom możemy nadać nowy kształt, nową jakość. Jezus Chrystus uniżył się dla nas aż do śmierci, abyśmy my mogli wznieść się ku niebu. Niech ta święta cisza trwa ‚+’ ks. Adam

Trwajmy w wierze

Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

Pan nasz zna nie tylko nasze serce, patrzy na nas nie tylko okiem swej boskiej mądrości i wszechwiedzy. Zna też naszą ludzką, ziemską kondycję. Sam przeszedł przez tę ziemię, doświadczając wszystkiego, czego ludzkość może doświadczać przez wszystkie wieki. On, Święty Pan, zechciał doświadczyć skutków zła i grzechu, od którego przecież jest całkowicie wolny. Pan nasz wie, co to bieda, ubóstwo, głód, bezdomność, tułaczka, cierpienie, niezrozumienie, zdrada, więzienie, opuszczenie, hańba, wyszydzenie, nienawiść aż po skrajną samotność na krzyżu, gdy z głębi swego boskiego serca woła: Boże mój, czemuś Mnie opuścił. Doświadczył wszystkiego, byśmy poczuli, że Bóg nas rozumie, że wie, co przeżywamy i co możemy przeżywać, a skoro tak, to wie też, od czego nas uchronić, z czego nas wybawić ‚+’ ks. Adam

Jak Jezus

Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

Oto najświętsze dni naszej wiary właśnie się wypełniają. Co zmieniło się w Twoim życiu na ten czas? Jezus daje bardzo konkretne wskazanie – czyńcie tak, jak Ja wam uczyniłem. Na ile te słowa żyją w Tobie? I nie myśl, że chodzi o wymierne efekty. Najpierw ważne jest, czy odnosisz to wezwanie do prozaicznych spraw Twojego życia? Myśląc o sobie, o swoim życie, masz wchodzić w przestrzeń Boga. Inaczej to nie ma sensu. W tym szczególnym dniu szczególnie Ci błogosławię mocą chrystusowego kapłaństwa ‚+’ ks. Adam

Blisko

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.

Siedząc na uczcie z Panem, być może nawet przy Nim samym, Judasz wybiera bliskość z diabłem. Jest blisko Światła, a wybiera ciemność. Musisz jednak pamiętać, że nie jest to sytuacja zarezerwowana dla Judasza, albo dla zatwardziałych grzeszników. Dramat Judasza może przydarzyć się także Tobie. Jeśli uwierzysz sobie, a nie Panu. I dlatego musisz, MUSISZ, przylgnąć do Jezusa całym sobą. Miej w sobie to pragnienie, aby być przy Panu, zwłaszcza teraz ‚+’ ks. Adam

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy