Wspólnota "W mocy Ducha"

Archive for Październik, 2018

Ku pokojowi

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie, żebym wam uczynił?” Rzekli Mu: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”. Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Służba nie jest zbyt lubianym słowem, choć często odmienianym przez różne przypadki. A jednak jest ona najprostszą drogą wzrastania w Chrystusie. Jak widać, wiele w nas pragnień, często sprzecznych, wiele pożądań, wiele wątpliwości. I tylko mocą Pana można przywrócić pokój w swoim sercu. Decyzja służby jest więc decyzją pokoju ‚+’ ks. Adam

W owej godzinie

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone. Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć”.

Najtrudniej przyjąć, że dopiero w owej godzinie będzie nam udzielona pomoc. Wolimy plan, grafik, według którego wszystko można sobie poukładać. Owa godzina zakłada nasze zaufanie. Teraz nie wiem, ale w odpowiednim czasie wszystkiego się dowiem. Ryzykowne. Ale niesamowicie ożywcze dla naszej wiary. Bo wiara nie może brać się z samego tylko rozumu. Wiara nie podparta zaufaniem, przeradzać się będzie w zasób informacji, a nie w żywą relację ‚+’ ks. Adam

W Jego oczach

Kiedy ogromne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach. A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”.

Tłumy cisnęły się do Jezusa. Oczywiście, z różnych powodów. Ale jednak ludzie chcieli być blisko Pana. A czy w Tobie jest taka determinacja, być jak najbliżej? Potrafimy włożyć tyle energii w różne zajęcia, w osiąganie różnych celów, a pomijamy Cel najważniejszy. A przecież tylko Jezus daje siłę, by przeżyć swoje życie owocnie. Tylko On daje odwagę, by nie uciec przed tym, co czasem nas przerasta. Jesteś ważny w Jego oczach ‚+’ ks. Adam

Nie naszą siłą

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.

Choć liczba apostołów nawiązuje do dwunastu pokoleń izraelskich, a tym samym oznacza, w rozumieniu żydowskim, pełnię, to dla Boga, pełnego miłości i miłosierdzia, to wciąż za mało. Jezus wysyła siedemdziesięciu dwóch, wielokrotność liczby 12. Dzieło Boga ma objąć wszystkich ludzi. Takie jest pragnienie Bożego serca. On chce mieć wszystkie swoje dzieci przy Sobie. Oddalenie się choćby jednego, ściska smutkiem Najświętsze Serce Pana. I dlatego musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by Imię Jezusa było poznane i pokochane wszędzie, gdzie to możliwe. W naszej mocy, ale mocą Ducha Świętego ‚+’ ks. Adam

Bez minimalizmu

Jezus powiedział: „Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiej jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie pomijać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą”. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: „Nauczycielu, słowami tymi także nam ubliżasz». On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo nakładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie”.

‚Biada’ jest naturalną konsekwencją wejścia na drogę niewolnictwa. Tylko wolność daje człowiekowi pragnienie, zapał i odwagę do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, za swoje wybory. Wydaje się, że prościej jest zrobić, co każą, odklepać, ile trzeba i mieć spokój. Można się skusić. Ale usłyszeć ‚biada’ już nie takie kuszące. Poproś Pana o dobre wykorzystanie i rozwijanie daru wolności ‚+’ ks. Adam

Bez pogrywania

Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to Pan rzekł do niego: „Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

Nie ma to, jak przyjąć kogoś jako gościa, a traktować jak niewolnika. Troska o pozory potrafi zatruć serce człowieka i całkowicie przyćmić zdrowe myślenie. Pan chce być blisko każdego, ale nie daje się wciągnąć w jakieś płytkie gierki. Bo rzecz toczy się nie o nagrodę pocieszenia, ale o prawdziwe życie na wieczność ‚+’ ks. Adam

Religijny szantaż

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.

Nie sam znak jest problemem, ale jego żądanie. Człowiek lubi stawiać siebie w centrum świata. Czasem zaczyna wierzyć, że taka jest prawda i dlatego ośmiela się rozkazywać samemu Panu Bogu. I nam też się to zdarza. Chcemy czasem wymusić na Bogu to, czy tamto. Nie brzydzimy się nawet duchowo-religijnym szantażem. Na szczęście Pan pozostaje wolny. I w tym nasza nadzieja ‚+’ ks. Adam

Nasza pomoc

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”. On Mu odpowiedział: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”. Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: „Któż więc może być zbawiony?” Jezus popatrzył na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”. Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym”.

Znać to jedno, wykonać to drugie. Ten rozdźwięk wciąż uprzykrza nam życie. Ale z drugiej strony niesamowicie ćwiczy naszą wolę. Tym bardziej, że ocenia nas samo Miłosierdzie. Gdyby chodziło o milimetrowe zastosowanie każdej nabytej informacji, nasz stan byłby kiepski. Jezus zaprasza, a Jego zaproszenie jest też umocnieniem to odpowiedzi na nie ‚+’ ks. Adam

Udoskonalić

Gdy Jezus mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”. Lecz On rzekł: „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”.

Zawsze lepsze jest dla nas to, czego nie mamy. Tak nam się przynajmniej wydaje. Zapominamy przy tym, że Bóg przekracza nasze ludzkie pojmowanie i działanie. Tylko Bóg może wejść z człowiekiem w relacje, które przekraczają nawet najbardziej intymne, ze znanych nam, relacji. Co więcej. Pan nie niszczy tego, co sam stworzył, ale wszystko udoskonala ‚+’ ks. Adam

Więcej niż brak

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: „Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: „Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedmiu innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni”.

Zdarza się nam traktować cnoty jako wolność od przeciwnych im wad. I tak np. cierpliwość to tylko brak zdenerwowania, prawdomówność to tylko brak kłamstwa i wreszcie czystość to tylko brak brudu. A przecież nie jesteśmy powołani tylko do unikania grzechu. Człowiek został stworzony do rozwijania dobra, które Bóg w nim zaszczepił. Czyste serce to nie tylko serce wolne od grzechu, bo pozostałoby ono puste. Czyste serce, to serce, które napełnia się Bogiem ‚+’ ks. Adam

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy