Wspólnota "W mocy Ducha"

Archive for 9 września 2018

Otwarte uszy serca

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: „Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”.

O ile bycie głuchym, czy niemym fizycznie jest ciężkim doświadczeniem w życiu człowieka i jego najbliższych, to o wiele poważniejszym problemem jest, gdy człowiek staje się głuchoniemym religijnie, gdy jego serce i dusza nie słyszą Boga i nic do Niego mówią. I takim głuchoniemym może być niestety każdy z nas. Możemy zamknąć się na Pana Boga, niszcząc w ten sposób siebie i więź miłości i wspólnoty z Panem Bogiem, do której każdy z nas został powołany, co jest niejako naszą naturą, by odpowiadać Bogu swoim słowem na Jego słowo. Wielki teolog ubiegłego wieku Karl Rahner mówił, że człowiek jest ze swej natury słuchaczem Słowa, oczywiście tego słowa przez duże S. Człowiek spełnia się wtedy, gdy słucha Boga i odpowiada Mu swoim życiem. Dzisiejsza Ewangelia jest niewątpliwie zachętą do sprawdzenia, kogo czy czego tak naprawdę słuchamy. Duchowa głuchota grozi wszystkim, także nam. Warto zatem zastanowić się, co najczęściej pojawia się w naszych rozmowach, dzielimy się tym, co jest w nas. Czy dzielę się Bogiem? Z błogosławieństwem ‚+’ ks. Adam

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy