Wspólnota "W mocy Ducha"

Archive for Luty, 2018

Nakazana miłość

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Czy można komuś nakazać miłość? Zmusić zapewne nie, bo nie da się wejść w czyjąś wolę. I na pewno nie można nakazać uczuć i emocji. Na szczęście miłość to nie uczucia. Miłość zaczyna się w ludzkiej decyzji ‚chcę’. Nie ‚chce mi się’, ale ‚chcę, postanawiam’. Bóg daje nam przykazanie miłości nieprzyjaciół nie po to, by było miło i by wszyscy się lubili, ale po to, byśmy my stawali się wolni, byśmy stawali się coraz bardziej tym, kim powinniśmy się stawać. Nie mów więc, że nie umiesz, nie potrafisz kochać tego czy innego. Zastanów się, czy w ogóle chcesz ‚+’ ks. Adam

Człowiek od ‚więcej’

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza”.

Najczęściej skupiamy się na tym: ‚nic do niego/niej nie mam’. Wydawać by się mogło, że sprawa załatwiona. Ja się nie gniewam, ale zmuszać do niczego nie będę – niby wszystko w porządku. A jednak! Chrześcijanin to człowiek od ‚więcej’. A więcej, w tym przypadku, znaczy upewnić się, że ktoś inny nie ma nic przeciw nam. A jeśli ma, to trzeba to naprawić. I nie potrzebne są tu tłumaczenia, usprawiedliwienia, wyjaśnienia, kto bardziej, kto mniej. Idź i pojednaj się ze swoim bratem – więcej ‚+’ ks. Adam

Prawda o nas

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Może i powinna rozczulić ta Boża delikatność. Choć Jezus wszystko wie, chce słuchać człowieka. Chce z nim rozmawiać, tak jak rozmawiają zakochani. Pan nie potrzebuje naszych potwierdzeń, ocen, czy wniosków. A jednak pozwala na nie i z powodu swej miłości i dla naszego dobra. Wobec Bożych pytań nie można przejść obojętnie. A nasze odpowiedzi objawiają najpierw prawdę o nas samych ‚+’ ks. Adam

Na czas

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.

Czy myślisz, że aż tak bardzo różnimy się od ludzi tamtych czasów? Otóż nie! Mamy Słowo Boże, mamy sakramenty, mamy tysiące znaków i dowodów, a nadal szukamy, sami nie wiedząc czego. Bóg jest bardzo cierpliwy, ale ta cierpliwość ma dla nas, żyjących w tym świecie, swój czas. Czy zdążymy, zależy od nas ‚+’ ks. Adam

Na czas

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.

Czy myślisz, że aż tak bardzo różnimy się od ludzi tamtych czasów? Otóż nie! Mamy Słowo Boże, mamy sakramenty, mamy tysiące znaków i dowodów, a nadal szukamy, sami nie wiedząc czego. Bóg jest bardzo cierpliwy, ale ta cierpliwość ma dla nas, żyjących w tym świecie, swój czas. Czy zdążymy, zależy od nas ‚+’ ks. Adam

Bez gadania

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień”.

Św. Teresa od Jezusa mówiła, że w modlitwie nie chodzi o to, by więcej mówić, ale by bardziej kochać. A kiedy się kocha, to można nic nie mówić a i tak powiedzieć wszystko. Czemu nie zastosować tego w naszej relacji z Panem? Czy naprawdę myślisz, że Bóg nie zna Twoich potrzeb, spraw, problemów? Czy myślisz, że On nie zatroszczy się o to, bez Twojego gadania? Owszem, Pan chce nas słuchać, ale chce słuchać naszej miłości. Miłość dobrze podpowie, co i kiedy trzeba powiedzieć ‚+’ ks. Adam

W sądzie miłości

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”. Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”. I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.

Skłonni jesteśmy wyobrażać sobie Sąd Ostateczny rzeczywiście jako rozprawę, w której Jezus byłby prokuratorem, Bóg Ojciec surowym sędzią, a my biedni oskarżeni, nie mający znikąd pomocy. A! I jeszcze liczydło, na którym zliczyć by trzeba było stosunek dobrych i złych uczynków naszego życia. Tymczasem Jezus mówi – nie musisz się bać, po prostu kochaj. I ta miłość ma bardzo wymierne i konkretne znamiona. Daj jeść głodnemu, odwiedź chorego, pochyl się nad potrzebującym ‚+’ ks. Adam

Powrót do Edenu

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”

Post ma być dla nas czasem, kiedy udowadniamy Bogu i sobie, ile potrafimy, na ile nas stać. Wszystkie postanowienia, które podejmujemy nie są po to, by udowodnić nam i innym naszą wytrwałość, siłę, wolę. Takie spojrzenie rzeczywiście może wydać tylko żal i smutek. Post ma być czasem, kiedy człowiek dąży do pierwotnej harmonii, niezakłóconej grzechem, zbędnym bagażem życia, kiedy zdaje się na łaskę Boga i odpowiada „tak” na Jego zaproszenie. Trzeba wyjść na pustynię, by wrócić do rajskiego ogrodu ‚+’ ks. Adam

Pożądana choroba

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: „Pójdź za Mną!” On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników”.

Choć gonimy za pokojem i spokojem, to jednak opłaca się wcale tego nie mieć. Człowiek zachowujący przekonanie, że jest absolutnie zdrowy, poukładany, doskonały (a przecież takich nie ma), nie potrzebuje nikogo i niczego. Tym samym wydaje się mu, że nie potrzebuje Boga. I to największa pułapka myślenia i życia. Jezus wie, że każdy potrzebuje Jego mocy, by znaleźć prawdziwe szczęście, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę i nie każdy chce zdawać sobie z tego sprawę. Warto zobaczyć swoją chorobę, bo tylko wtedy wezwiemy Lekarza ‚+’ ks. Adam

Kochaj i pracuj

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć”.

Znane nam doświadczenie. Robię coś i niby sam się na to zdecydowałem, ale złoszczę się, że inni tak nie robią, a czasem nawet pogardzam nimi. Mentalność niewolnika. Wszystko musi i jest zły, że musi. Ten przymus wiary zabija w nas Boże natchnienia, zabija w nas wrażliwość i otwartość na Bożą łaskę. Mała Arabka mówiła: kochaj i pracuj – oto całość. Aby dobrze pracować, trzeba najpierw kochać, a prawdziwa miłość da nam siłę, by pracować i nie stać się niewolnikiem ‚+’ ks. Adam

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy