Wspólnota "W mocy Ducha"

Archive for Styczeń, 2017

Wstań!

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Niezwykła wiara przełożonego synagogi. Niezwykła miłość Boga, która wyzwala ze snu śmierci. Przedziwnie się to przeplata: czułość Boża i ludzkie zaufanie. Tak jakby jedno nie mogło istnieć bez drugiego. I tak powinno być. Nikt nie każe nam ufać na ślepo. Pan nieustannie daje nam dowody swojej miłości, która oświetla to życie i kieruje ku życiu nowemu. Ty też możesz usłyszeć: talitha kum. A co to znaczy, dowiesz się słuchając piosenki ‚+’ ks. Adam

Wstań!

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Niezwykła wiara przełożonego synagogi. Niezwykła miłość Boga, która wyzwala ze snu śmierci. Przedziwnie się to przeplata: czułość Boża i ludzkie zaufanie. Tak jakby jedno nie mogło istnieć bez drugiego. I tak powinno być. Nikt nie każe nam ufać na ślepo. Pan nieustannie daje nam dowody swojej miłości, która oświetla to życie i kieruje ku życiu nowemu. Ty też możesz usłyszeć: talitha kum. A co to znaczy, dowiesz się słuchając piosenki ‚+’ ks. Adam

Wstań!

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Niezwykła wiara przełożonego synagogi. Niezwykła miłość Boga, która wyzwala ze snu śmierci. Przedziwnie się to przeplata: czułość Boża i ludzkie zaufanie. Tak jakby jedno nie mogło istnieć bez drugiego. I tak powinno być. Nikt nie każe nam ufać na ślepo. Pan nieustannie daje nam dowody swojej miłości, która oświetla to życie i kieruje ku życiu nowemu. Ty też możesz usłyszeć: talitha kum. A co to znaczy, dowiesz się słuchając piosenki ‚+’ ks. Adam

Level of quality essay creating guide for school pupils

Essays are classified as the minimum appreciated and most complicated of all academic assignments – this has long been a fact for a long time. Why is this so, while? Why are essays the the very least appreciated assignment order custom paper in schooling? To the sum of your time college students pay out composing […]

Controversial Issues for Research Paper

<p>As any <a href="http://essaywriter.website/" rel="nofollow">paid essay writer</a> educator could confirm to, mastering just how to compose effective session ideas is one of the most valuable qualities where everyone should become qualified. There are particular basic principles that may be utilized at the senior high school stage to <a href="http://writingbee.us/">paper writing service reviews</a> publish a solid […]

Odejdź z naszych granic

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu. I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą. Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.

Najpierw tęsknota uwolnionego. Ewangelia wielokrotnie przypomina nam, że nie da się zatrzymać Jezusa dla siebie. Nie da się zachować dobrego samopoczucia, delikatnie łechcących emocji, bo nie o to chodzi w naszym życiu. Tak, można tęsknić, pragnąć, czekać, ale przede wszystkim trzeba pozwolić Jezusowi, by Jego Ewangelia dotarła na krańce świata. Dlatego tak boli i zasmuca zachowanie Gerazeńczyków, tamtych i współczesnych – odejdź z naszych granic, odejdź z mojego życia. Nie ma nic gorszego, gdy w relacji z Bogiem stać nas tylko na strach ‚+’ ks. Adam

Odejdź z naszych granic

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu. I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą. Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.

Najpierw tęsknota uwolnionego. Ewangelia wielokrotnie przypomina nam, że nie da się zatrzymać Jezusa dla siebie. Nie da się zachować dobrego samopoczucia, delikatnie łechcących emocji, bo nie o to chodzi w naszym życiu. Tak, można tęsknić, pragnąć, czekać, ale przede wszystkim trzeba pozwolić Jezusowi, by Jego Ewangelia dotarła na krańce świata. Dlatego tak boli i zasmuca zachowanie Gerazeńczyków, tamtych i współczesnych – odejdź z naszych granic, odejdź z mojego życia. Nie ma nic gorszego, gdy w relacji z Bogiem stać nas tylko na strach ‚+’ ks. Adam

Odejdź z naszych granic

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu. I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą. Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.

Najpierw tęsknota uwolnionego. Ewangelia wielokrotnie przypomina nam, że nie da się zatrzymać Jezusa dla siebie. Nie da się zachować dobrego samopoczucia, delikatnie łechcących emocji, bo nie o to chodzi w naszym życiu. Tak, można tęsknić, pragnąć, czekać, ale przede wszystkim trzeba pozwolić Jezusowi, by Jego Ewangelia dotarła na krańce świata. Dlatego tak boli i zasmuca zachowanie Gerazeńczyków, tamtych i współczesnych – odejdź z naszych granic, odejdź z mojego życia. Nie ma nic gorszego, gdy w relacji z Bogiem stać nas tylko na strach ‚+’ ks. Adam

The Ideal Dissertation Creating Services Online

<p>For a number of faculty students, your dissertation is among the most important and vital bit of tutorial crafting you are going to have conducted in your whole course. For many courses, the mark you receive in your dissertation piece <a href="http://essay-service.co.uk/">essay-service.co.uk</a> can account for nearly 70% of one’s complete mark. It is always most […]

Top paper freelance writers for your essay blogging requires

<article><p>Only the premium paper freelancers are generally designated by our new composition writing articles product and all sorts of consultants really are studied preceding profession. This helps in order that our group in writers are seriously the most beneficial report creators on the market. Each and every editor gets started ones own report lust like […]

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy